Haku nie żyje...
Dodane przez Bobek dnia Maj 25 2010 22:08:35
Redakcja KS Portowiec z wielką przykrością informuje że, w wieku 30 lat przedwcześnie odszedł od nas, przez wielu znany i szanowany kibic Lechii Gdańsk Przemek Jaskólski ps. „Haku”. W imieniu Redakcji, Zarządu, Zawodników a także kibiców KS Portowca pragniemy złożyć wyrazy szczerych kondolencji dla Rodziny i wszystkich Biało-Zielonych Przyjaciół Przemka...
Treść rozszerzona
Redakcja KS Portowiec z wielką przykrością informuje że, w wieku 30 lat przedwcześnie odszedł od nas, przez wielu znany i szanowany kibic Lechii Gdańsk Przemek Jaskólski ps. „Haku”. W imieniu Redakcji, Zarządu, Zawodników a także kibiców KS Portowca pragniemy złożyć wyrazy szczerych kondolencji dla Rodziny i wszystkich Biało-Zielonych Przyjaciół Przemka...
Dla tych którzy nie znali Przemka Osobiście kilka słów które wg. nas świetnie go opisują:
Drugi raz w tym roku przychodzi mi wspominać członków „Biało -Zielonej” braci, których Pan Bóg powołał przed swoje oblicze w sile wieku i pełni twórczego zaangażowania. Tak właśnie jest w przypadku Przemka Jaskólskiego, na którego Lechiści wołali po prostu „Haku”. Zmarł wczoraj. Zawsze w takich sytuacjach ciśnie się na usta pytanie: dlaczego wspaniali ludzie tak szybko odchodzą? Dla ludzi wierzących odpowiedź jest jedna. Bóg tak chciał. Wierzymy, że Stwórca chce dla nas najlepiej i powołuje nas przed swoje oblicze w najlepszym dla nas czasie. Nie jesteśmy często w stanie ogarnąć tego naszym rozumem i po ludzku się z tym pogodzić. Ale tak jest.
Przemek był niezwykle barwną postacią. Pojawiał się na niemal wszystkich imprezach towarzyszących środowisku kibiców Lechii. Poznałem go bliżej cztery lata temu na promocji „Biało – Zielonej Solidarności”. Rozmawialiśmy dłuższą chwilę. Okazało się, że pisze doktorat i jest autentycznym pasjonatem tematyki, którą się zajmował. Pochłaniała go analiza współczesnej sytuacji politycznej na świecie. Potem spotykaliśmy się w miarę regularnie przy okazji meczów Lechii i zawsze zamienialiśmy kilka zdań na temat książki, która przygotowywał do druku. W swoich rozważaniach prognozował nieuchronną konfrontację chrześcijańsko – islamską. W zeszłym roku obronił doktorat na UG z politologii. Skontaktowałem Przemka z Andrzejem Rybą, wydawcą „Biało – Zielonej Solidarności”. W najbliższych tygodniach miała się ukazać jego debiutancka pozycja: „Mocarstwa współczesnego świata. Droga do zagłady”. Bardzo się nią cieszył. Okazała się że będzie nie tylko jego naukowym debiutem, ale i testamentem.
„Haku” miał jasno sprecyzowane poglądy polityczne. Był prawicowcem z krwi i kości. Umiał bronić swoich racji. Lubił wdawać się w dyskusję. Zadziwiał zaskakującą pamięcią. W interesujących go kwestach pamiętał dzienne daty wydarzeń i wiele szczegółów o kreujących je postaciach. Poprzez swoje zaangażowanie naukowe łamał powszechne stereotypy dotyczące kibiców. Ci co go bliżej nie znali, przecierali oczy ze zdumienia, kiedy dowiadywali się, że obronił doktorat i występuje na naukowych sympozjach.
Lechii poświęcał całe swoje życie. Był z nią na dobre i na złe. W najbliższym czasie wybierał się z „Biało – Zieloną” bracią na beatyfikację ks. Popiełuszki do Warszawy. Tam go niestety nie będzie. Wierzę za to, że dziś jest już w „Biało – Zielonym” niebie.
Spoczywaj w pokoju Bracie...
ks. Jarosław Wąsowicz SDB
Źródło: http://braciawasowicz.blogspot.com